
Re: NibyBajka #1 - zasady i dyskusja
Bronić PLK zbytnio nie zamierzam, niemniej jednak, parę rzeczy muszę zripostować

.
Złe...Mechanika - niestety, pomysłu nie miałem (zbytnio), ale miała być prosta i przystępna - i IMHO jest. Przynajmniej ciężko (Posłowie) przychodziło mi początkowe wdrażanie RPG. Plus, dodatkowe reguły czyniłyby ją... toporną (decyzje, 'magiczne' przedmioty). Plus, sorry, ale brak kary z powodu posiadanych przedmiotów jest przecież bonusem dla danej osoby

(Opcjonalne zasady). Pomysł ze 'stawkami' jest ciekawy - ale nie wpadłem na niego podczas kreowania gry.
i Brzydkie...Jestem w lekkim szoku, że dokument nie jest zbyt czytelny

. Kolorowe czcionki, pogrubienia, 'masa' tekstu (główne zasady zwarte na połowie jednej strony = masa tekstu?), tabele - wstawiałem 'for kids', by miały jasny obraz "co, do czego i gdzie + przykłady". Dziwne, ale dwie kuzynki jakoś nie zwracały na to uwagi.
Aha, tak, tekst "składany" w Wordzie

.
- Zasady zgubiły mnie kilka razy po drodze, szczególnie odkładanie przedmiotów do plecaka.Nie rozumiem.
- Z tekstu wynika, że mogę ale nie muszę wrzucać znalezionego stuffu do plecakaNie rozumiem x 2

.
- Dopóki nie przeczytałem przykładu rozgrywki, wydawało mi się że w każdej rundzie gracz musi od nowa wyszukiwać wymagane przedmioty.Właśnie od tego są przykłady rzutów + przykład rozgrywki

. Wiedziałem, że ktoś może nie zrozumieć tego jak wyjaśniam zasady (sam ich nie rozumiałem w becie 1.0) - ale wiedziałem, że czytelny przykład wyjaśni wszystkie wątpliwości, toteż ich nie skąpiłem.
Raz - poza "ułatwianiem rysowania" gry, nie

- w 'za kulisami' miałem pomysły by ten kto wygrywa grę, może ją przygarnąć, no ale zaraz by poleciały komentarze, że hazard, deprawacja, itp., itd.

.
Dwa - mea culpa - ostatnio dopiero doczytałem zasady odmiany angielskich imion/wyrazów, etc

.
Trzy - za szkody wywołane nazwami własnymi, autor nie odpowiada

.
Cztery - powinno (myślałem, że potem fajnie jest popatrzeć na taki 'zapis sesji').
Sześć - było WIELE koncepcji związanymi z 'wyliczanką', Twoją spokojnie można zastąpić moją, podoba mi się

.
Taki był pierwotny plan

. Nie chciałem jednak robić z PLK rozbudowanego BoF'a - plus, zawsze miałem przed oczami to, "jak dzieci mają w to grać". Z tego co zauważyłem, w mych quasi-planszówkowych projektach, wiele osób narzeka na małą kooperację między graczami / zbyt wielką losowość... cóż, będę musiał nad tym pomyśleć jeśli kiedykolwiek przysiądę do klawiatury z zamiarem napisania takowej

.
Niemniej jednak, PLK IMHO spełnia moje założenia:
- gra zrozumiała/przystępna dla dzieci,
- gra jasno wytyczająca cel i "reguły",
- gra prosta (...ale nie prostacka

).
Dzięki za feedback
cactusse - aż szkoda, że nie mogę Ci się 'zrewanżować'

(żarcik

- nigdy nie twierdziłem, że PLK jest wybitną grą).
Pozdrawiam,
Skryba.