|
Zobacz wątki bez odpowiedzi | Zobacz aktywne wątki
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 7 ] |
|
Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
| Autor |
Wiadomość |
|
Gerard Heime
Dołączył(a): 24 cze 2007, 00:00 Posty: 39
|
 Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
Pozwolę sobie zacząć temat od recenzji pracy beacona. ARMADASzczerze mówiąc nastawiałem się na coś więcej. Grze brakuje po prostu mięsa. Jest fajny koncept, są zasady testów, ale to za mało. Owszem, fajna jest zasada PC, czyli tworzenia cech postaci na bieżąco, ale odnoszę wrażenie, że dałoby się ją wpleść w istniejącą mechanikę, zamiast tworzyć nową. Nie jestem pewien, czy gracze nie powinni mieć więcej mechanicznych narzędzi do badania świata. I na koniec największy zarzut - oczekiwałem, że w grze pojawi się choćby zarys settingu albo narzędzia do jego tworzenia. A tu, niestety, zawód i lizanie cukierka przez szybkę. Plusy:+ Świetny pomysł + Mechanika PC + Pomysł z tym, że mechanika ujawnia determinuje tempo rozwoju fabuły. Minusy:- Brak zarysu settingu lub narzędzi do jego tworzenia - Mechanika gry (poza PC) nie specjalnie wspiera koncept Podsumowanie:Fajowy pomysł, ale nie wiem co dalej. Muszę wymyślić sobie cały świat, dwie cywilizacje... nie mówiąc już o pomysłach na sceny itd. Chyba spasuję. Dobra rada - rozbuduj to beacon solidnie i wrzuć jeszcze raz. Obiecuję, że przeczytam Ocena:3- w skali szkolnej. NIEBORACY: AKADEMIAPierwsza uwaga: nie do końca rozumiem mechanikę testów, a konkretnie moja znajomość matematyki mi podpowiada, że może wypaść taki wynik (jedna kostka n>PT, druga kostka PT>n oraz 7>n>2), który oznacza jednocześnie połowiczny sukces jak i połowiczną porażkę. Co wtedy? Aha, remisy są bardzo rzadkie, ale rozumiem, że to celowe. Więcej zarzutów nie mam, wydaje się być sensownie minimalistyczna. W warstwie fabularnej, połączenie akademia+ambasada jest jakieś takie trochę... naciągane  Jasne, system jest humorystyczny, ale nie widzę w tym pomyśle potencjału. Podoba mi się nawiązanie do Niewidzialnego Uniwersytetu ze Świata Dysku. Opis samej Akademii jest niezły, chociaż czasami brakuje mu pazura (który jest np. przy bibliotece ale już nie przy korytarzach czy salach wykładowych). NPC fajni, bardzo klimatyczny pomysł z opisaniem kto piastuje dane stanowisko w różnych okresach czasu jak również z tym, by opisać, jak Akademia się zmienia przez wieki. Takoż fajne powiązanie potworów z epokami i lokacjami. Plusy:+ Zabawna mechanika, oparta na konkretnym koncepcie. + Nawiązanie do Niewidzialnego Uniwersytetu. + Fajna zabawa czasem. + Potworki powiązane z lokacjami i epokami. + Przykłady sporo klarują. + Specyficzny klimat i humor. Minusy:- Problem z połowicznymi sukcesami/porażkami. - Połączenie akademii i ambasady nieco naciągane. - Opisy niektórych lokacji mogły być lepsze. - Specyficzny klimat i humor. Podsumowanie:Fajny system, ale chyba nie dla mnie. To znaczy, doceniam specyficzny humor, ale nie jestem pewien, czy chciałbym w to zagrać. Niemniej, czytało się przyjemnie. Podejrzewam, że dla fanów Nieboraków pozycja obowiązkowa. od razu uprzedzę: nie znam oryginalnych Nieboraków, oceniam to co dostałem Ocena:4 w skali szkolnej. 5, jeśli bardzo lubicie ten rodzaj humoru. ...W IMIĘ NAUKIBardzo fajna... eee... gra towarzyska? Na pewno gra nowej fali albo indie. Przywołuje pozytywne skojarzenia z Munchhausenem. Ciężko nie zauważyć doskonałej szaty graficznej, która bardzo pozytywnie nastraja do gry. Zasady proste, nieskomplikowane i chyba wyczerpujące temat. Sposób losowania nieco dziwny, ale to chyba nic złego... Chociaż niektóre pozycje na liście się zdają pokrywać. Jedyna wpadka w warstwie mechaniki to chyba pomyłka przy 9A i 9B (zamieniono KP i KZ miejscami). Plusy:+ Zabawna, bardzo zabawna. + Prosta i (prawdopodobnie) grywalna. + Świetnie zilustrowana. + Fajny koncept. Minusy:- Dziwny system losowania? - Może się szybko znudzić. - Bardzo dużo zależy od graczy, ich odgrywania itd. Może wymagać piwa  - Listy losowania możnaby dopracować. Podsumowanie:Jestem jak najbardziej na tak. Chciałbym w to zagrać choćby raz, by przekonać się, czy działa. Warte dopracowania i publikacji w sieci, jako gry towarzyskiej. Ocena:5 w skali szkolnej. Ale tylko jeśli trawicie nową falę/gry indie PROJEKT BABILONQuasi hard SF, choć niestety nie dokończone (brak weny) fajnie się zapowiada. Fajny motyw z UT, brakuje jednak jakiś pomysłów "co się mogło stać". Wiadomo jednak, od czego zacząć grę. Fani Hard SF (np. ja) pewnie mogliby się przyczepić do różnych szczegółów technicznych, dlatego z zamysłem piszę "quasi" - m.in. bardzo zdziwiło mnie to, że broń elektromagnetyczna = broń gaussa. Grze jednak bliżej do Star Treka i Babylon V, niż do Travellera. Bardzo żałuję, że nie ma opisów ras, ich relacji itd. - to byłoby główne mięcho tej gry (w końcu wątek UT jest przewodni dla całej gry). Nawiązanie do Babylon V silne (może za silne), do Konkwisty luźne, ale mi to nie przeszkadza. Liczę na to, że autor znajdzie w sobie trochę weny i dopisze brakujące fragmenty. Na koniec, słowo o mechanice. To właściwie zalążek mechaniki, a nie pełnoprawne zasady, ale warto zwrócić uwagę na podział kości na Atak, Obronę, i Trzecią Wartość. Bardzo fajny pomysł  Na koniec powiem tylko, że razi mnie nie co zbyt luźny styl konwersowania z czytelnikiem "A Mistrzowi radzę aby nie ?ałował graczom atutów, bo... tak". Plusy:+ Fajny pomysł z UT. + Omówienie wielu aspektów życia, typowe dla HSF. + Mechanika A/O/TW. + mapki Minusy:- Fani HSF mogliby się czepiać paru rzeczy  - Mechanika właściwie w zalążku jak na HSF. - Zabrakło głównego mięcha - ras i ich relacji. - Czasami nawiązania do Babylon V zbyt widoczne. - Opisy poprawne, ale bez fajerwerków. Podsumowanie:Świetnie się zaczyna, a potem traci pazur. Dokończone stanowiło by całkiem ładną grę SF w stylu Star Treka. Może warto zrezygnować z mechaniki i opisać całość jako setting do istniejącej już gry HSF? I skupić się na rozbudowaniu settingu, opisie planet, itd? Myślę, że to najlepsza droga. Ocena:4- w skali szkolnej. BOGOWIE BABYLONUBardzo fajny pomysł (a'la Stargate) ale niestety kiepsko zrealizowany. Fajny sposób na wprowadzenie czytelnika w realia systemu: najpierw opisanie wszystkiego z perspektywy ludzi, a potem z perspektywy "bogów". Niestety, opis fabularny traci swoją czytelność i pozostawia odbiorcę z ogromną ilością pytań. Jaki jest poziom technologiczny babylończyków? Czy są między nimi jakieś frakcje? Jak wiele ludzie wiedzą o babylonczykach? Czy technologia Babylonu jest jakoś zamaskowana (są wspomniane miecze z microchipami). Generalnie całość sprawia wrażenie SF zamaskowanego otoczką fantasy, ale to tylko wrażenie, brakuje ku temu bezpośrednich wskazówek. Ogromny potencjał (lubię Stargate) sprawia wrażenie zmarnowanego a miejscami autor jakby sam gubił się w swojej wizji. Mechanika nie jest w moim typie. Cechy tymczasowe może i dały by radę, gdyby nie ułamki. Ciekawy dobór cech i umiejętności, ale nie wiem czy grywalny. Plusy:+ Fajny pomysł, wzorowany na SG + Fragment pisany z perspektywy ludzi minusy:- Ciężka stylizacja języka na początku - Szata graficzna, która IMHO bardziej przeszkadza niż pomaga - Niedopracowany opis fabularny - Ułamki. Brrr. - Reszta po prostu przeciętna. Podsumowanie:Zawiodłem się. chociaż stylizacja wstępu nie nastrajała optymistycznie, szybo zachęciły mnie do pisania nawiązania do SG. Ale entuzjazm poległ w konfrontacji z rzeczywistością. Lubię SG, więc liczę na to, że pomysł zostanie dopracowany. Ocena:3- w skali szkolnej.
Ostatnio edytowano 26 lut 2009, 18:12 przez Gerard Heime, łącznie edytowano 5 razy
|
| 24 lut 2009, 21:02 |
|
 |
|
Mastah
Dołączył(a): 24 lut 2009, 12:46 Posty: 3
|
 Re: Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
beacon: ArmadaJest to raczej bardziej pomysł na grę niż gra, ma on jednak swoje walory. Wprawdzie koncepcja utraty pamięci przez bohaterów jest już zużyta do szczętu, to kupowania umiejętności w zamian za odzyskiwanie pamięci jeszcze nie widziałem. Pomysł jest bardzo ciekawy, choć niestety jednorazowy ? jak gracze się zorientują że kupując umiejętności odzyskują pamięć, może być różnie... Drugim aspektem ratującym wizerunek gry jest dylemat moralny po odzyskaniu pamięci. Dzięki temu, mimo niewielkiej oryginalności pomysłu, porządny MG mógłby stworzyć na podstawie Armady bardzo ciekawą przygodę. Ocena: 5/10 Uwagi: Mało opisu świata. Pytanie do twórcy -> Ile przykładowo może wynosić pula charakteru choćby do krótkiej przygody? 20? 30? Magnes: Nieboracy: AkademiaNie lubię humorystycznych erpegów, zawsze to mówię. Zazwyczaj też się okazuje że po przeczytaniu, uznaję je za genialne. Tak jest i tym razem. Pomysł jest absolutnie przedni, a nawiązania do haseł bardzo pasują do ogólnego klimatu gry. Ocena: 8/10 cactusse: ...w imię NaukiNowej fali też nie lubię;) Ale tym razem zdania nie zmienię ? gra w coś takiego jest wymagająca, a na dodatek chyba szybko się znudzi. Mimo to, muszę przyznać że gra przedstawia się ciekawie ? kontrast między historią bohaterów, a tym co mają prezentować jest klimatyczny (i jakże prawdopodobny), a tworzenie postaci ma coś w sobie... No i oczywiście plus za oprawę graficzną. Ocena: 6/10 Pytanie do twórcy -> W podpunkcie 9B Zasad sesji ?kości kłamstwa? są jakimś przejęzyczeniem, czy...? Prabar_Hellimin: Bogowie BabylonuŚwiat jest ciekawy, choć opisany zbyt ogólnikowo. Mimo kilku niejasności, jest grywalny i pozwala na odgrywanie wielu typów postaci (a nawet grę w wielu konwencjach). Ciekawi mnie tylko jak jest z tymi Babilończykami ? są śmiertelni? Jeśli tak, to jak wygląda ?wymiana? bogów? Jeśli nie, to dlaczego dysponują tak małymi wartościami cech i umiejętności? Ale to są mniej ważne szczegóły, świat jest nawet dobry. Trudniej powiedzieć to samo o mechanice. Wprawdzie cechy podzielone są ciekawie i odpowiednio moim zdaniem do systemu, ale pomysł ubytku cechy jest bardzo niedopracowany. Po pierwsze ? w jaki sposób cechy się odnawiają? Po drugie: dlaczego np. spostrzegawczość i terapia powodują taki sam ubytek cechy? Po trzecie: chyba w przykładach ?ubytku? jest coś pokręcone... Ale niestety to nie koniec niejasności ? co oznaczają poziomy umiejętności? O co dokładniej chodzi z dodawaniem kości/punktów z umiejętności do rzutów? Na koniec jednak, znajdzie się też i jedno ciepłe słówko dla mechaniki ? mało która zawiera dwa typy modyfikatorów ? losowy, do określania plusów które mogą zaistnieć i ?prosty?, dla pewnych okoliczności sprzyjających. Ocena: 6/10 Uwagi: Świat zbyt słabo opisany, mechanika niedopracowana. Nimsarn: Dawno temu w odległej przeszłościCiężko jest mi napisać o tym systemie. Świat jest w miarę... Ale brakuje mu czegoś (może spójności?). Wydaje się jakby niektóre elementy były wymyślane na siłę. Mechanika jest prościutka, ale opis trochę zagmatwany. Plusik za cechy/antycechy. W oczy rzucają się literówki i błędy. Ogólnie jak na pracę pisaną w tydzień może być, ale nic ponadto. Ocena: -4/10 Uwagi: Gra trochę 'szara'. Gdyby mechanika ukierunkowała ku jakiejś konwencji, może dało by się pograć... Endar: Gdy zbudowano stary BabilonGra spodobała mi się od pierwszego wejrzenia. Pomysł jest oryginalny i bardzo grywalny. Świat pobudza wyobraźnię (już mam parę pomysłów na przygody) i nadaje się do naprawdę szerokiego spektrum sesji. Jeśli o mechanikę chodzi, to przyczepię się tylko do rzutu przeciwstawnego ? czemu tylko słabszy testuje, a lepszy ma narzucony wynik 8? Ocena: 8+/10 Uwagi: Szczerze mówiąc, można by było ulepszyć mechanikę. Pasowało by coś dokładniejszego i bardziej epickiego. Squid: MgłaSzczerze mówiąc tytuł przeraził mnie wizją kolejnej gry w konwencji humorystycznej, całe szczęście zbyt wiele o Wpół Inteligentnych Wiewiórkach nie ma w podręczniku... Świat przedstawia się zachęcająco, choć chyba z pomysłem Mgły (może to był ?cień? lub ?mrok?) gdzieś się już spotkałem. Świat jest otwarty, a wręcz zachęca Mistrzów do tworzenia własnych miejsc i stworzeń, a nawet wprzęga w ten proceder graczy (a choć zazwyczaj tego nie pochwalam, tutaj jest to zrobione w nawet strawny sposób ). Mechanika jest minimalistyczna, jako że autor zachęca do rozwiązań narracyjnych, co przy utrzymywaniu lekkiego nastroju grozy powinno przynieść dobre efekty (i paranoje wśród graczy  ) Ocena: 7/10 Gerard Heime: Trinium Wars Recenzję zamieszczę dopiero pod koniec tygodnia ? jutro wyjeżdżam i nie będe miał dostępu do internetu, a dziś już nie mam siły czytać 50 stron... Wybacz ;p Opinie i oceny jakie zamieszczam są wyłącznie moim własnym, subiektywnym odczuciem, więc nie bijcie;)
_________________ Do, or do not. There is no try.
|
| 24 lut 2009, 21:33 |
|
 |
|
Prabar_Hellimin
Dołączył(a): 16 gru 2008, 01:00 Posty: 103 Lokalizacja: Sumin; powiat Brodnicki
|
 Re: Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
Armada Jarosław ?beacon? Kopeć+ napisany w znanym i lubianym, choć rzadko stosowanym języku, jaki jest polski + ciekawy pomysł, jeśli chodzi o mechanikę - przeskoczenie 2m nie jest trudne! ;P - to tylko jeden scenariusz Nawiązania do haseł są nienachalne, ale grają raczej drugoplanową rolę. Kompletna gra, ale mikroskopijnych rozmiarów. Rozwinięcie wskazane. Nieboracy: Akademia Tomasz ?Magnes? Kucza+ humor + nietuzinkowa mechanika + humor + i humor - ?Wynalazki [...] Opisuje się je także wartościami 0-4, ale liczby mają przy nich odwrotne znaczenie, mianowicie określają poziom wadliwości:? - to jest trochę niejasne, bo ?odwrotne znaczenie? może sugerować, że jest przeciwnie do cech i skłonności. W praktyce zaś i tu i tu 0=dobrze, 4=źle. Może mały błąd, ale początkowo może zdezorinetować. Wyraźne nawiązanie do hasła ?akademicki?. Pozostałe też są, ale raczej przyczepione do gry, niż ją inspirujące (szczególnie Babylon). Magnes, pisząc humorystyczną grę, załatwiasz sobie sukces, bo absurd przychodzi dużo łatwiej. Następnym razem też tak zrobię ...w imię Nauki cactusseCiężko mi oceniać, bo ta gra jest... inna. Nie ma walki (łeee!!!), nie ma zwykłych cech, w tym... nie ma zwykłego eRPeGa. W zasadzie fajne, ale nie wiem, czy kiedykolwiek będę czuć potrzebę odejścia od ?palenia, rabowania, mordowania, obdzierania ze skóry...? Projekt Babilon Mastah+ opis świata + napisane raczej dobrym językiem + określiłbym jako poprawną... - ...i tylko poprawną. Gra się niestety nie wyróżnia, choć jako podstawa do dalszych projektów jest dobra. Jeśli chodzi o nawiązanie do haseł, to widoczne jest nawiązanie do Babylonu, ale gdzieś ginie konkwista, jest tylko wspomniana. Dawno temu... NimsarnCzeka w kolejce do pobrania. Niestety, mam internet z ograniczeniem transferu i właśnie co zwolnił. Zedytuję ? zrecenzuję. Gdy zbudowano stary Babilon Endar+ delikatna inność + jako taka kompletność -język w niektórych miejscach pozostawia wiele do życzenia. Chyba u ciebie spotkałem się ze sformułowaniem w stylu ?bardziej lepsi?, a to nie jedyny kwiatek. Zjechałbym mocno twoich współpracowników. Nawiązanie do haseł jest wyraźne. Inspirowałeś się, to widać. Świat gry może być grywalny, po szerszym opisaniu, ale wrażenie, jakie sprawia podręcznik nie jest najlepsze. Mgła Witek ?squid? KrawczykJestem w trakcie czytania. Trinium Wars Gerard Heime- Wybacz, ale nie mogłem się przez to przebić. Może innym razem. - To jest prawie symulator! - Zbyt skomplikowana mechanika. Nie chciałbym Cię zniechęcać, może komu innemu się spodoba, ale nie mi. Bogowie Babylonu Paweł ?Prabar_Hellimin? Bytner, czyli moja skromna osobaW trakcie tworzenia, jak to bywa, gra przerodziła się w coś innego, niż to czym miała być. Nawiązanie do haseł stawało się coraz mniej wyraźne. Poza tym jest to raczej mało kompletna gra. Ale myślę, że wydam kolejną edycję. Mastah ? zdawałem sobie sprawę, że recenzje nie będą zbyt przychylne (szczególnie pod koniec prac, gdy zauważyłem ile jeszcze powinienem, a ni chuchu nie dam rady zrobić). Nie, żebym się bronił, ale pociesza mnie, że część wytkniętych przez Ciebie błędów, to wynik niedokładnego opisu, a nie złych założeń. Bogów ograniczyłem w cechach, bo głupim wydawało mi się wyróżnianie ich. To są bowiem zwykłe istoty, tylko wykreowane na boskie przez siebie samych. Tu mógłby pomóc opis świata, ale... no cóż, gdybym w opisie wtrącił, że są raczej cherlawi, co nadrabiają autorytetem. Bogowie są śmiertelni. Jeśli chodzi o 'wymianę', to nie myślałem o tym. Dzięki, postaram się zwrócić na to uwagę przy następnej edycji. Jeśli chodzi o cechy, to tu w większości moje niedopatrzenia ? nie mam się co bronić, bo po prostu zapomniałem opisać (takie szczególiki jak odpoczynek mogą czasem wylecieć z głowy  ). Poza przykładami, przejrzałem i nie zauważyłem, żebym coś pokręcił. Mógłby mnie ktoś nakierować? Z tymi poziomami cech - biję się w pierś, pokręciłem. Chodziło o modyfikatory (prosty i losowy) do testów dla umiejętności.
_________________ Przypadek jest wtedy, gdy możliwości nie pozwalają na przewidzenie czegoś. Jest więc tylko iluzją. Więcej wyobraźni trzeba, aby poznać prawdę, niż do wymyślania rzeczy nierealnych.
|
| 24 lut 2009, 22:16 |
|
 |
|
squid
Dołączył(a): 15 sty 2008, 01:00 Posty: 152 Lokalizacja: Toruń
|
 Re: Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
Dobra, wklejam recki i idę spać...
Armada- beacon Cztery strony tekstu prezentują raczej średni poziom graficzny, ale za to obiecują wysoką grywalność. Główna idea opiera się na odkryciu, kim naprawdę są postacie - nie wydaje mi się, żeby dało się prowadzić Armadę kilka razy jednej drużynie, ale rekompensuje to możliwość grania bez przygotowań, żmudnego pisania scenariuszy i długiego tworzenia postaci. Mechanikę tworzenia postaci w trakcie rozgrywki, prostą i przyjemną, psuje jedynie brak informacji, jaką ilością punktów postaci się dysponuje. System testów wygląda trochę jak kompilacja FATE, Risusa i Burning Wheel (mechaniczne rozgrywanie dyskusji) - efekt końcowy przyjemny i łatwy do opanowania. Setting opisany minimalnie, ale spełnia swoje zadanie i przeciętny MG nie będzie miał problemu z dopisaniem szczegółów. Całość jest raczej pomysłem na przygodę z dopisaną mechaniką, niż pełną grą, ale za to na przygodę najwyższych lotów. Moja ocena: 6/10
Nieboracy: Akademia - magnes Gra napisana świetnym językiem, z humorem i bez zadęcia. Mechanika jest wariantem tej z Nieboraków - duża ilość możliwych kombinacji wyników trochę razi, ale za to możliwości swobodnej interpretacji wyników dodają rozgrywce humoru. Atutem jest mechanika wynalazków, pasująca do klimatu rozgrywki i równocześnie bardzo dobrze pomyślana. W standardowych Nieborakach przeszkadzała mi możliwość przegięcia w jajcarstwie podczas sesji, w Akademii wyleciały Choroby (Wady, Ułomności - nie pamiętam nazwy), które najbardziej psuły grę, więc sprawa wygląda obiecująco. Tytułowa Akademia jest opisana tak, aby dostarczać jak najwięcej pomysłów na przygody - chyba najlepszy sposób spisywania settingu. Podsumowując - gra kompletna i na naprawdę wysokim poziomie. Ocena: 8/10
Bogowie Babylonu - Prabar Hellimin Niestety więcej wad niż zalet. Podręcznik ma słabo ułożoną treść (po przeczytaniu pierwszego rozdziału bałem się, że to heartbreaker, a przez rozdział o zdolnościach ciężko się było przedzierać bez znajomości mechaniki. Setting opisany mało dokładnie - nie wiadomo prawie nic o cywilizacji i kulturze ludów zniewolonych przez Babylończyków (przy okazji: naprawdę Babilończycy brzmieliby mniej śmiesznie). Mechanika zawisła między szczegółowością DnD (mamy mnóstwo możliwości na kombosowanie postaci) a niedookreśleniem zasad z czasów OD&D (nie ma nawet opisanej ilości ataków na rundę. Przedstawiona w podręczniku broń kładzie jednym ciosem przeciętną postać, co też zmniejsza przyjemność z widowiskowych walk. Jak na grę o zacięciu storytellingowym - a był taki potencjał, Babylończycy przypominają nawet Amberytów - przeszkadza mechanika skupiająca się niemal wyłącznie na walce. Ocena: 4/10
...w imię Nauki - Cactusse Story game. Pierońsko trudno oceniać coś takiego w porównaniu z klasycznymi erpegami. Graficznie i edytorsko na mistrzowskim poziomie, a temat wyśmienity - i jak wspaniale opisany! Sposobem na wygraną jest - jak rozumiem - takie zadawanie pytań, żeby zapędzić "wykładowcę" w kozi róg i zmusić go do przyznania się do zbrodni. Brzmi nieźle, chociaż pewnie najdokładniej można by ocenić grywalność po testach. Brakuje uściślenia reguł - czy gracze mogą oglądać karty postaci przeciwników? W jakim stopniu można powoływać się na wymyślane na bierząco fakty ("a co to za krwawa plama na pańskim kołnierzu, panie Cortez?")? Oceniając według chęci do zagrania, jaką wywołuje przeczytanie gry, "...w imię Nauki" plasuje się na wysokim miejscu, ale nie bije najlepszych pozycji konkursu. Ocena: 8/10
Gdy zbudowano stary Babilon - Endar W Akademii czy "...w imię Nauki" uwagę przykuwało wykonanie, w GzsB - pomysł. Świat - nieszablonowy i epicko zarysowany - zachęca do gry, opisane są najistotniejsze jego fragmenty i już po przeczytaniu można pokusić się o prowadzenie kampanii. Mechanika prosta i przyjemna, ode mnie plus za zrobienie karty postaci mniejszej od jednej strony. Z drugiej strony jednak nie ma czegoś, co powstrzymałoby powergamerów od zrobienia postaci ze Zmysłami +18 i strzelaniem +18 - na to trzeba by nałożyć poprawkę, żeby w ogóle dało się grać (no, chyba że nikt z drużyny nie ma skłonności powergamerskich - ale takich drużyn chyba nie ma). Rozpisany ekwipunek jest tym najistotniejszym dla gry. Błędy - jak zapowiedział Endar - są, ale nie aż tyle, by psuć przyjemność obcowania z dobrym pomysłem. Po drobnych usprawnieniach gra może być świetna. Ocena: 8,5/10
Projekt Babilon - Mastah Gra hard SF. Mamy dokładne opisy technologii, mapę wzorowaną na prawdziwych mapach astronomicznych. Po grach fantasy zaniepokoił mnie długi opis historii świata, ale w SF to ma sens. Zapowiada się ciekawie, niestety potem jest gorzej. Szkoda, że Mastahowi zabrakło weny, bo ta gra mogłaby stać opisami obcych kultur. W obecnym stanie połowa settingu pozostaje do wymyślenia dla MG. Z mechaniką jest podobnie - zapowiada się ciekawie, niestety są w niej luki. Zabrakło zasad używania umiejętności. Moim zdaniem - gra niedokończona, chociaż potencjał ma duży. I faktycznie, trochę na siłę ta Konkwista jest wepchnięta. Ocena: 5,5/10
Trinium Wars - Gerard Heime Rekord objętości w grze na nibykonkurs. Moim zdaniem jednak gra w mniejszym stopniu jest erpegiem, w większym - bitewniakiem. Jako bitewniak sprawdza się bez zarzutu - liczne możliwości indywidualizowania oddziałów, unikalni bohaterowie na pierwszej linii frontu, zróżnicowane uzbrojenie. Setting równie ciekawy jak ten z WH40k, dużo lepszy od Mutant Chronicles-Warzone. Jako erpeg jednak wypada gorzej - to będzie jednak gra o samej walce, gracze raczej bardziej posługiwać się będą taktyką, a mniej odgrywaniem postaci. Moim zdaniem grze przydałby się system punktowy jak w rasowych bitewniakach, żeby móc pobawić się w starcia 1:1, oraz figurki do wydrukowania. Jeśli jednak ktoś chce poprowadzić bitwy wzbogacone o fabułę i w pewnym stopniu odgrywanie postaci, to TW jest świetnym wyborem - mechanika odgrywania postaci jest pomyślana ciekawie i nie przysłania walorów gry jako symulatora bitew. W konkursie na RPG jednak nie przyznałbym jej pierwszego miejsca - za dużo tabelek, za dużo skupienia na walce. Ocena: 7/10 (ale jako bitewniak - co najmniej 9/10)
Dawno temu w odległej przyszłości - Nimsarn Gra przypomina oldschoolowe moduły - badanie kolejnych komnat zamieszkanych przez zazwyczaj wrogie postaciom stworzenia. Niestety, forma gry ogranicza różnorodność dungeonów (a przynajmniej w podręczniku nie jest wspomniane, że w asteroidach można spotkać coś innego niż ludzi-sługi i Tonto-panów), a i mechaniczne losowanie aktywności Królowej może drastycznie skrócić czas życia postaci. Mechanika niestety pozwala graczom na łatwe kombosowanie postaci (wątpię, żeby wiele graczy podnosiło sobie hardość czy urodę kosztem zręczności, za to niemal każdy - na odwrót), poza tym zasady są proste i szybkie. Podręcznik kładzie jednak kolosalna liczba błędów; no chociaż przez autokorektę można to było przepuścić. "ustawić wszystkie kryształy działające na jednej planetoidzie w jednym cycku" - no comments. Ocena: 3,5/10
Wracam na forum we czwartek. Pozdrawiam wszystkich!
_________________ ...Zabierzcie mnie z tej piekielnej dziury!...
|
| 25 lut 2009, 00:40 |
|
 |
|
Nimsarn
Dołączył(a): 13 sie 2005, 00:00 Posty: 828 Lokalizacja: Z buszu!
|
 Re: Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
Armada - beacon - wszyscy od tego zaczynają (bo krótkie) nie będę inny Zdecydowanie krótka forma i szczerz wyszło to grze na plus. Jednakże autor zanadto skupił się, moim zdaniem na mechanice, starając się jedynie za jej pośrednictwem oddać ducha systemu. Skutkiem, czego otrzymujemy szkieletowy setting, który wydaje się za skromny nawet dla tak krótkiej formy. Dodatkowo w grze razi powierzchowne, żeby nie powiedzieć fasadowe, potraktowanie haseł. Odnosi się wrażenie, że ten sam setting można by było bez większych zmian wcisnąć w zupełnie odmienne założenia. Nie są to jednak wady nie do przeskoczenia i dzięki dobremu pomysłowi i poprawnej szacie, gra zasługuje na szkolną 4! W imię nauki - cactusse - ale nie, dlatego że krótkie Bardzo ciekawy pomysł, nie jest to, co prawda RPG, do jakiego przywykliśmy, ale coś w sobie ma. I nie mówię tutaj o przytłaczającej innych twórców szacie graficznej, bo do takiej autor nas już wielokrotnie przyzwyczajał. Zawsze jednak znajdzie się jakiś feler i tu nie mogło być inaczej. Pierwszy, który znalazłem to czcionka. Prawie nie czytelna z monitora, ale o dziwo na wydruku pięknieje?! Druga sprawa to nie dość jasno wyłożone zasady - trochę mi zajęło połapanie się w tych tabelach - brak przykładu, ot, co. Reasumując daję temu projektowi 5- (nikt nie jest/nie może być idealny). Mam pewne plany związane z tą grą - ale szczegóły ujawnię po konsultacji z autorem Akademia :Nieboracy - Magnes - planowałem w kolejności ukazywania się, ale nie wyszło Od modułu jeden krok... - Chciałoby się sparafrazować stary szlagier PRLu. Tak, tak Magnes z sobie właściwą gracją zaprezentował nam nową grę (scenariuszem nazwać tego nie można) z jego ukochanego uniwersum. Skład i grafika (mimo że nie własna) stawia to dziełko niemal na równi z dziełem Cactussa, aż trudno wyważyć, która lepsza - o gustach lepiej nie rozmawiać. Aczkolwiek króciutkie fabularyzowane wprowadzenie, znając talent autora mogłoby być skreślone z większą finezją - tu czkawką się odbiją rozdmuchane przez autora gusta czytelników  Na szczęście dalej autor systematycznie podnosi poziom - do opisu tytułowej akademii po prostu nie sposób się doczepić. Autor zgrabnie radzi sobie z ograniczoną/znaną przestrzenią udostępnionej do zwiedzania budowli, a to za pomocą ciekawie opracowanych czasowo-przestrzenych anomalii - wielki plus za pomysł. Razi za to podobnie jak w przypadku dziełka imć beacona fasadowe potraktowanie hasła " Babilon" - naprawdę, jeśli szukać analogi biblijnych " Moloch" bardziej by tu pasował. Na początku tej wypowiedzi pisałem o module. Właśnie, choć nie rzuca się to w oczy, to założenie by MG obmyślał scenariusz, w którym będą się musieli odnaleźć gracze, niszczy lekkość rozgrywki. Naprawdę, tu petycja do autora, aż się prosi by dopisać kilka tabeli spotkań tych świetnie opisanych bestii i losowość zwiedzanych lokacji. Podsumowując mimo wielkiemu wdzięku dzieła (i takiej urodzie autora http://autorskie.wieza.org/wybory-miss-autorskich-kandydatury-t764.html), zmuszony jestem wystawić 5-- (dwoma)! Cdn...
_________________ Stara Fala powróci... - już wróciła  Piszę hearthbreakera i jestem z tego dumny!
|
| 25 lut 2009, 11:06 |
|
 |
|
Magnes
Site Admin
Dołączył(a): 10 sie 2005, 00:00 Posty: 3205 Lokalizacja: wiocha na Śl.
|
 Re: Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
Moje recenzje, a właściwie luźne uwagi podczas czytania. Na mechanikach się nie znam, także skupiać się będę na światach. Według kolejności w temacie z pracami. beacon - ArmadaLicencja - to po prostu CC-by-nc tylko opisane własnymi słowami.  Podoba mi się, że gracze zostaną postawieni przed problemami etycznymi. Beacon pisał coś, że to w moim stylu gierka - mnie wydaje się bardziej w stylu... Star Treka (a nie Babylon V  ), zdarzały się tam odcinki o podobnej fabule. Szkoda że na tym pomyśle kończy się opis settingu. Odkrywanie umiejętności bohatera dobrze współgra z ideą, że nie zna on swojej przeszłości. Wada: gra jest jednorazowa, gdyby wymyślić więcej pomysłów na zawiązanie akcji, może dałoby się wykorzystać to kilkakrotnie (patrz fabuła serialu Dollhouse!). Magnes - Nieboracy:AkademiaGenialna, wspaniała, e.e..e.... a, to moja. cactusse - w imię NaukiKolejna świetnie wykonana, wykończona gierka. Szkoda, że wykończona nie równa się skończona, bo trochę pod koniec widać braki. Jeszcze trochę takich gierek cactusse zrobi i może wydać jako antologię.  Fajne, humorystyczne, taka bardziej zabawa towarzyska niż RPG. Mastah - Projekt BabilonJak w tydzień da się wysmażyć taką gierę, to czemu kurka wodna w Polsce nie ma porządnych hard SF? Pomyślcie co dałoby się zrobić w miesiąc. W wersji nienibykonkursowej zmieniłbym - oprócz poprawek - Babilon z powrotem na Babel. Nawiązania jak już ktoś pisał zbyt oczywiste do Babylon V, debiut na nibykonkursie, więc pewnie autor nie wiedział, że nie trzeba aż tak jasno nawiązywać. Prabar_Hemillin - Bogowie BabilonuGdyby hasło było Gwiezdne Wrota pasowałoby bardziej.  Setting dla mnie trochę zbyt mało spójny, trzeba by dopracować. Wolałbym, żeby gracze mieli ściśle określone cele, a może jak w Stargate pochodzili z naszego świata, bo ciężko się wcielać w zbyt udziwnione istoty. Nimsarn - Dawno temu...Ładnie wyszło tło strony. Korekta zakopała się w ogródku i odmawia poddaniu się egzorcyzmom. 12 godzin - czas przygasania zbyt zbliżony do ludzkich dni moim zdaniem. Widowiskowe miejsce akcji, fajnie by wyglądało na filmie. Obcy w czasach gdy byli potulni przypominają mi Ood z Doctora Who. Sama tematyka (znoszczenie przedmiotów dla naukowców) nie pasuje mi trochę do tła gry (opanowana przez obcych stacja). Pomysł na świat i stację bardzo ciekawy. Stacja i tło mogłoby być częścią większego świata w systemie hard SF. Endar - Gdy zbudowano stary BabilonAutorzy drugorzędni - brzmi to bardzo deprymująco.  Fajny pomysł z alternatywną historią stacji Babilon, aż chciałoby się tutaj więcej nawiązań do postaci z serialu. Trochę trudno mi tylko wczuć się w klimat Azteków połączony z SF. Squid - MgłaOdbiega klimatem od pozostałych gier - ponura, poważna (może poza plemionami wiewiórek), bez SF. Przypominają mi się najlepsze fragmenty "Podróży Wędrowca do Świtu" i trochę Lost. Nieźle pasuje do odkryć opisany przy końcu sposób tworzenia scenariuszy. Gerard Heime - Trinium WarsFabularny bitewniak? Tyle mechaniki, że ciężko mi się do czegoś ustosunkować. Wygląda na przemyślane i dopracowane. Niektóre nazwy korporacji dziwne do wymówienia (np. pierwsza), inne fajne (np. druga). (skończone, ew. poprawki jak coś mi nie spasuje)
_________________ Pracuję jako proramista freelancer - w sprawie zleceń pisać na tomasz.kucza@gmail.com - portfolio na http://magory.net. http://www.jamendo.com/pl/artist/magorya - muzyka by me, słuchać, recenzować, polecać
|
| 27 lut 2009, 20:38 |
|
 |
|
beacon
Site Admin
Dołączył(a): 10 sie 2005, 00:00 Posty: 1888 Lokalizacja: Warszawa
|
 Re: Nibykonkurs Dwanaście - Recenzje gier
Mgła
Koncepcja wydaje się fajną bazą do zabawy w klimacie survival horror. Wprowadza też parę ciekawych elementów, zaczerpniętych z retrogamingu i indie jednocześnie. Chodzi naturalnie o granie w stylu Willderness, poprzez eksplorowanie mapy wzbogaconej o zdarzenia losowe, oraz próbę zaimplementowania mechanizmu wpływania na świat. O ile to pierwsze wydaje się bez zarzutu, to drugie rozbija się o pewną wadę: Punkty Wiedzy inwestować można tylko w wydarzenia, które tak naprawdę nie mają wpływu na fabułę. Ot, bohaterowie znajdą trochę złota czy jakiś artefakt. Ale jakie to ma znaczenie? Z kolei jeśli wygenerują wioskę, to nie mogą wpłynąć na to, co w niej zastaną. Trzeba będzie używać tabeli spotkań losowych, ale gdzie wtedy wpływ gracza?
Reszta gry rozczarowuje często niezgrabną polszczyzną i dość koślawą mechaniką (po cholerę te procenty?), która nie pasuje do ciekawego konceptu, wokół którego została obleczona. Zabrakło pociągnięcia dalej motywu ?zatapiania się we mgle?, czyli tego zatracania związków z cywilizacją wschodu, kiedy wsiąka się co raz bardziej w Nowy Świat. To, co jest, jest zbyt powierzchowne i dosłowne.
Można by też zadbać o higienę tekstu, rozbijając go korzystniej na akapity, nie wprowadzając kolumn, które przy lekturze na monitorze raczej przeszkadzają niż pomagają i nie szczędząc enterów.
Mam nadzieję, że nie zniechęciłem za bardzo. To po prostu garść rzetelnych moim zdaniem uwag.
Ciąg dalszy postaram się jak najprędzej.
W imię nauki
Gra inna niż pozostałe, trudno ją więc porównywać. Koncepcja ciekawa, ale zupełnie nie do mnie adresowana. Zauważyłem natomiast potencjalnego buga: jeśli wszyscy gracze znają prawdziwe dokonania prowadzącego wykład bohatera, to mogą od razu przywołać wszystkie jego negatywne aspekty i tak za każdym razem, kiedy ten prowadzi swoją scenę. W efekcie każda scena będzie taka sama. Chyba, że czegoś nie zrozumiałem.
Na pochwałę zasługuje tradycyjnie szata graficzna, która nawet niedokończona wybija się zdecydowanie ponad średnią.
_________________ certyfikowany jasnowidz, fan komiksów
|
| 28 lut 2009, 23:22 |
|
|
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 7 ] |
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|