Po długiej przerwie kontynuuję wrzucania opatrzonych komentarzami fragmentów mitologii mojego heartbreakera. Tym razem będzie bardziej epicko, czekają nas dwie wielkie bitwy, trzecią, finalną opiszę zapewne w następnej części. Dowiemy się także skąd w Ramarze wzięli się Rzymianie i kilka innych raz oraz jak powstał księżyc Lunae. Wracamy do historii, kiedy Savus i Revar, stereotypowi bogowie zła, uwięzieni są w innym świecie. Oczywiście udaje im się powrócić...



Powrót Savusa i Revara


Savus wściekł się, gdy dowiedział się, że pokłady kynitu w górach Herrei zostały przez Kenae zniszczone. Długo szukał innego miejsca gdzie byłby kynit nie zdołał jednak znaleźć ni kawałka. Jedynym kynitem w świecie Herrei był miecz, który nosił u boku.

Zaczął więc Savus podejmować próby rozwarcia bramy zamkniętej przed nim przez Kenae i udało mu się to. Po długich latach Savus powrócił do Ramaru. A było to w roku 2111 pz..



Wraz ze sobą przyprowadził smoki wszelakich ras, którym przewodził Revar. Lenaris wezwał Savusa przed swe oblicze, ale dumny bóg odmówił. Wraz ze swym plemieniem zamieszkał na półwyspie Karrakin, gdzie teraz znajduje się wyspa Tor-Torean (czyli odłamek Toreanu). Dopiero po wielu latach przybył Savus do Zaświatów. Vera przepuściła go przez wody Mętnego Stawu i Savus wraz z Revarem zasiadł po drugiej stronie Zaświatów - z daleka od Pałacu Lenarisa.

Kenae błagała Lenarisa o podjęcie działań przeciwko Savusowi, ten jednak odmówił, nie chcąc rozlewać bratniej krwi. Savus tymczasem zbudował Pałac Ciemności, jako kpinę z Pałacu Światłości i tam zamieszkał, a kraina wokół pałacu stała się piekłem.

Komentarz: rysyje się tutaj typowy dla heartbreakerów ostry podział na dobro i zło, ciemność i światło. Trochę to dziecinne, wiem.


Bogowie Ramaru na rok 2000 pz.


Bogów w Ramarze jest sporo, dlatego warto przypomnieć jak to wygląda na dzień 2000 pz.:

  • Solis Gelperion i Aglae - bóg Słońca i bogini Ziemi, trzymają się z boku, nie wtrącają w sprawy Ramaru.

  • Lenaris, Natei, Vera, Anianna Tkaczka Losu - rodzeństwo, dzieci Solisa i Aglae.

  • Mae, boginii mórz i chora Kae zwana Kae Sarvante (czyli Kae Szaloną) - córki Lenarisa.

  • Minarra (zimno, mróz), Torrax (ogień), Faur (powietrze), Kenae (magia).

  • Półbogowie - synowie oraz córka Very - Adral, Khendal, Roningal, Mekhendal, Ekhal, Fuigon i Mekhen oraz Kekhea.

  • Lumena i Lunar - późniejsi bogowie księżyca.

  • Savus i Revar - bogowie zła, ciemności.


Savus i Kae


W tych czasach Kae coraz bardziej popadała w obłęd i zdarzało się, że szalona samotnie błąkała się po najdalszych granicach Zaświatów. Napotkała pewnego razu w czasie takiej wędrówki spacerującego na pograniczu piekieł Savusa. Savusowi spodobała się ładna córka Lenarisa, zaprosił ją więc do swego Pałacu i tam została.

Lenaris coraz bardziej niepokoił się tym, że jego córka nie wraca i zaczął jej poszukiwać. Gdy usłyszał wieść, że Savusowi towarzyszy nieznana dotychczas w Ramarze bogini lubująca się w rozkładzie i zniszczeniu początkowo nie podejrzewał, że jest to jego córka. Kiedy jednak dowiedział się prawdy, wściekł się i w ognistym gniewie podążył do Pałacu Ciemności.

Gdy zaś spojrzał swej córce w oczy i nie poznał jej, szaleństwo bowiem całkiem ją ogarnęło, załamał z rozpaczy ręce i przeklął uśmiechniętego Savusa słowami:

- W Pałacu Ciemności znalazłeś sobie schronienie, Ciemność stanie się teraz twym przeznaczeniem. Mocą moją odbieram ci prawo do widzenia światła. Twoim domem będzie od teraz mrok, twoimi sługami Cienie. Niech tak się stanie.

Potężne były słowa Lenarisa, zląkł się ich Savus i wygnał boga ze swego pałacu, a zrozpaczony Lenaris powrócił do Raju. Savus zaczął stopniowo tracić wzrok co sprawiało, że łaknął zemsty. Wreszcie nie widział już nic. I wtedy krzyknął w ciemność:

- Jeśli ja nie widzę światła, niech to światło na zawsze zniknie z powierzchni Ramaru.

W swym szaleństwie próbował zniszczyć Solisa, ale nie zdołał go dosięgnąć. Rozpostarł więc nad Piekłem mroczny Całun - zasłonę z czarnych chmur nie przepuszczającą światła. Piekło skryło się w Mroku, a Savus knuł plany utworzenia Całunu na powierzchni. Na razie jednak zapanował chwilowy spokój.

Komentarz: pomysł Całunu w sumie później zarzuciłem. Dopiero teraz przypomniałem sobie, że coś takiego było w planach. Ot, duch Tolkiena wielki jest, trudno uniknąć jego wpływu. ;)


Aniele


W początkowej koncepcji Aniele dzieliły się na diabły i aniołów, służyły odpowiednio Savusowi i Lenarisowi. Ponieważ jednak i tak należały do jednej rasy, w końcu zrobiłem z nich Aniele - istoty posiadające niezwykłe umiejętności zmiany kształtu, które służyły bogom od początku, jako posłańcy, pomocnicy, szpiedzy.

Natei i Senex


Zdarzyło się razu pewnego, że do Ramaru przybył Senex, bardzo wiekowe i poważne bóstwo, które wiele czasu spędziło na podróżach po różnych światach. Senex zamieszkał w Raju i tu spotkała go Natei. Ze związku Natei i Senexa przyszli na świat Ilia, Salubritas i Skaturia.

Ilia najbardziej ze wszystkiego pokochała lasy pokrywające Ramar i Zaświaty. Wieki całe wędrowała po puszczach i borach opiekując się drzewami. I stało się, że napotkała kiedyś na swej drodze drzewo stare niczym Ramar. Usiadła u jego korzeni i śpiewała, a śpiew jej piękny zbudził ducha drzewa - Ilignesa. Pokochali się Ilia i Ilignes i zamieszkali wśród lasów. Ludzie nazywali ich zawsze Ilenaris - opiekunami drzew.

Salubritas ulitował się nad mieszkańcami Ramaru i pod postacią awatara wędrował po świecie i leczył ich z wszelakich chorób. Niektórzy mówią, że nawet teraz, wieki całe po Spaleniu można go niekiedy napotkać na powierzchni, nie lubi bowiem przebywać w Zaświatach.

Skaturia lubiła najbardziej wesoły śpiew rzek i strumyków. Zamieszkała u ich źródeł, strzegła także źródeł magii.

Komentarz: czyli drobne uzupełnienie panteonu. Bogowie ci większej roli nie odegrają i równie dobrze mogłoby ich nie być, poza bodajże Salubritasem.


Pierwsza Bitwa Zaświatów


Ze związku Savusa i Kae narodził się Keven. Keven od dzieciństwa był niezwykle ciekawski i dociekliwy. Badał wszystko, co mógł dosięgnąć swym umysłem. Po ojcu odziedziczył jednak okrucieństwo i w swych badaniach nie zważał na krzywdę śmiertelnych. W młodości zapragnął też władać ramarskim państwem i czasem schodził na powierzchnię i próbował sobie podporządkować jakiś lud. Zazwyczaj jednak bezskutecznie nie posiadał bowiem jeszcze ni koniecznej wiedzy, ni mocy.

Komentarz: Keven to najważniejszy i najbardziej znany moim graczom bóg Ramaru. Dlaczego? Ponieważ to jego organizacje - Bela Rota, a później Moire Rota i inne - stanowiły często przeciwnika graczy, sprawców wszelkiego zła, zagrożenie dla ładu, ot, wszechstronnego wroga.

Savus w tajemnicy sprowadził do Zaświatów smoki i inne bestie, które przez długi czas stworzył lub wezwał z obcych światów. Niektóre wszak przestały go słuchać i rozproszyły się po świecie. Nieliczne służyły Lenarisowi.

Savus przygotował także posłuszne sobie Aniele do walki i niespodziewanie ruszył zbrojnie na Pałac Światłości.

Lenaris wszakże poprzez szpiegów wśród diabłów wiedział o planowanym ataku, był więc dobrze przygotowany. Na polach Fenagaru stoczyła się pierwsza z wielkich bitew o Zaświaty. Wiele anieli w niej poległo po obu stronach.

Moc Kenae dosięgła podczas bitwy Revara i podstępny bóg uciekł w Pustkę. Tam Kenae ścigała go aż poza granice Sfery Solisa. Gdy Revar uciekł poza tę sferę, nie mógł już powrócić bez zezwolenia Solisa.

Kiedy Kenae wróciła, bitwa już się zakończyła, nie przyniosła jednak rozstrzygnięcia. Wojska wróciły do obozów, a Anianna wplotła w gobelin Ramaru czerwone nici.

Po bitwie o której głośno było nie tylko w Ramarze przybyła poprzez bramę do tego świata trójka bogów, którzy uciekali ze świata Hedar przed zemstą swych pobratymców. Byli to Semelia (późniejsza bogini zdrady, trucizny, skrytobójstwa i rozpusty), Tonshol (późniejszy władca Wskrzeszonych) i Rix Mijandal (czyli Rix Nienawistnik, bóg krwawego żniwa wojny).

Komentarz: kolejni bogowie bez znaczenia, mógłbym ich spokojnie wyciąć z panteonu. Rzecz do poważnego rozważenia. :)

Cała trójka złożyła hołd Savusowi, który ukazał im swoją potęgę i wizję pełnej władzy nad Ramarem. Rix złożył mu także przysięgę wierności do końca, której jak później wiele się mówiło, bardzo żałował.
Savus zaczynał już planować drugą, decydującą bitwę.

Keven i Lumena, stworzenie Księżyca Lunae


Keven, syn Savusa i Kae wybrał się niegdyś w swej wędrówce w poszukiwaniu wiedzy aż za granice krainy Lenarisa. Ujrzał pośród nocy Lumenę kąpiącą się w jeziorze pośrodku Ogrodu Lunae i zapałał do niej żądzą.

Zaczął rozmyślać jak zdobyć miłość bogini. W końcu odnalazł w Pustce ogromny klejnot ze znakiem kruka, ulubionego ptaka Lumeny. Oszlifował kamień, tak że przybrał on kształt sfery i podarował go Lumenie w prezencie.

Lumena z grzeczności przyjęła klejnot, ale rzekła Kevenowi, że nawet najdroższy klejnot nie skłoni jej do porzucenia Lunara.

Odeszła, Keven zaś zapłonął żądzą zemsty za doznane upokorzenie. Lumena zaś zawiesiła klejnot na niebie i nazwała go Lunae, tak jak swój ogród. Tak powstał księżyc.

Rozświetlany blaskiem Solisa świecił od teraz jasnym blaskiem na nocnym niebie Ramaru. Lumena i Lunar przenieśli Ogród Lunae z Zaświatów na powierzchnię księżyca i tam od teraz najchętniej przebywali.

Komentarze: W ostatecznej wersji świata powyższa legenda jest właśnie tym - tylko legendą. W rzeczywistości bowiem księżyc to po prostu satelita Ramaru, z którego pochodzi cała magia na świecie - stamtąd właśnie rozpościera się sieć magii oplatająca planetę. Skąd owa sieć się bierze - tego na razie nie zdradzę.

Keven próbował wykraść Savusowi miecz z kynitu, by zabić Lunara, ale ojciec dostrzegł jego czyn i zapytał go po co mu miecz. Gdy Keven wyjaśnił ojcu w jakim celu go potrzebuje, Savus spojrzał na jaśniejący na niebie księżyc i rzekł do syna:

- Ten klejnot ma w sobie ogromną moc, głupio postąpiłeś darując go Lumenie. Możemy jednak wykorzystać jego moc do własnych celów - wtedy gdy jest najpotężniejszy - w nowiu i o pełni.

Tak też zrobili. Keven wykorzystywał moc księżyca w pełni. Zaczął na powierzchni tworzyć Białą Rotę (Bela Rota) - kastę kapłanów-magów, którzy mieli mu później wywalczyć władzę. Wtedy też nazwano go Kevenem Pasarotem - Panem Kręgu.

W czasie nowiu, gdy księżyc jest czarny jak noc, Savus przejmuje go we władanie. Za każdym razem - w nowiu i o pełni Ogród Lunae więdnie, a jezioro wysycha. Lumena i Lunar pod postacią kruków uciekają na powierzchnię, by później odbudować swój ogród.

Od czasu powstania księżyca zmieniły się niektóre kalendarze, w tym goblinów - od teraz rok dzielony już był na miesiące. Tylko elfowie zachowali stary, siedmiostopniowy podział. Vajalowie używali go w swych kronikach. Księżyc powstał w roku 2078 pz.

Druga Bitwa Zaświatów


Do drugiej bitwy Savus popchnął prócz anieli, smoków i innych stworów także podległe mu dusze zmarłych. Armiami jego kierował Rix. Do starcia doszło pod Wieżą Osądu. Tym razem jednak wojska Savusa okazały się silniejsze. Armie Raju wycofały się aż pod sam pałac Lenarisa. Savus przybrał postać smoka i pod Całunem Ciemności (w mroku widział doskonale) wdarł się do Pałacu Lenarisa. Dopadł boga w jego komnacie. Tutaj doszło do słynnej potyczki Lenarisa z Savusem. Długi walczyli bogowie miotając się po całej komnacie, niszcząc mury i trzaskając kolumny. Savus zdołał jednak wydrapać smoczymi pazurami oczy Lenarisa.

W tym jednak momencie Solis zdołał przebić całun i wściekłym światłem zalał pole bitwy. Aniele Savusa uciekły przed jego gniewem, reszta armii wycofała się szybko pokonana. Savus także zemknął. Lenaris, ranny i ślepy pozostał nieprzytomny na posadzce swej komnaty.

Salubritas uleczył rany Lenarisa jednak bóg stracił wzrok na zawsze, a jego twarz pokryła siatka blizn. Stał się też od teraz milczący i ponury. Zamknął się w swych komnatach, gdy inni odbudowywali Raj po wojnie.

Komentarz: I tak oto Ramar stał się jedynym światem fantasy, gdzie obaj główni bogowie są ślepi, a bóg światłości dodatkowo jest kompletnym emo. :)

Wykorzystując nieuwagę Solisa zajętego Bitwą w Zaświatach, do Ramaru powrócił Revar i po bitwie na nowo zajął miejsce u boku Savusa jako Mistrz Męki.

Czarne Diabły


Plemię Shi-lan zamieszkiwało dolinę Shi w świecie Eard, a dowodziło nimi wspólnie siedmiu synów Very i Kekhea, jej córka. Dobrze się im wiodło i żyli w dostatku aż do czasu, gdy przybyli biali ludzie. Biali ludzie zapuszczali się w głąb puszczy i porywali mieszkańców wiosek, by zrobić z nich niewolników. Plemię Shi-lan straciło popleczników, a ataki na karawany jeńców zdziesiątkowały ludność.

Biali ludzie stali się coraz bardziej napastliwi, a przynieśli ze sobą grzmiącą broń, wobec której nawet czary dzieci Very były bezsilne. Gdy bieda zajrzała pod strzechy mieszkańców dżungli, wodzowie wyprowadzili ludzi z doliny i wraz z uciekinierami z sąsiednich wiosek udali się do lustrzanej bramy. W roku 1987 pz. czarnoskórzy ludzie wkroczyli do Ramaru. Wyszli przez bramę Feanad w Kirdiranie Wschodnim i zamieszkali nad Zatoką Kotwicy. Gdy Revar dowiedział się, że plemię ludzi prowadzi potomstwo Very, której nienawidził, udał się do Savusa. Savus zamierzał podporządkować sobie ludzi więc pozwolił Revarowi na działanie.

Revar udał się na powierzchnię i pod postacią sępa śledził plemię Shi-lan. Zauważył, że synowie Very często pod postacią kruków udają się na wysoką górę w łańcuchu dzielącym Kirdiran. Zdziwił się, powszechnie bowiem było wiadome, że półbogowie nie potrafią zmieniać postaci, synowie Very jednak opanowali sztukę zamiany w kruki dzięki magii Shi-lan.

Bóg podpatrzył miejsce ich pobytu w górach i pewnego dnia przeklął ich tak, że nie mogli powrócić do ziemskiej postaci. Siedem kruków zamieszkało w górach Kirdiranu, a Kekhea została sama z ludem Shi-lan.

Komentarz: celowe nawiązanie do znanej baśni o siedmiu synach w kruki zamienionych.

Plemię She-kana, które poszło przez bramę z Shi-lan, gdy odeszli wodzowie wybrało na wodza szamana Kajo-udi. Od Vajalów nauczyli się oni sztuki budowy statków i odpłynęli na daleki wschód. Dotarli do kontynentu Artar i wylądowali w Krainie (najdalej na zachód wysunięty półwysep Artaru). Pozostali, a było ich najwięcej, pod wodzą Kajo-udi udali się poprzez pustynię S’kavar na południe i po kilkudziesięciu latach dotarli do doliny rzeki Kui-rvana. Tam osiedli założywszy swój kraj. A dowodził nimi wtedy daleki potomek Kajo-udi - Shemo-Kui. Od jego imienia nazwano tamten kraj, a legendy głoszą, że wielkim był wodzem, zbudował podwaliny potężnego imperium czarnych ludzi.

Kekhea w roku 1245 pz. odnalazła swych braci w górach i zdołała ich odczarować. Jednak czary sprawiły, że utracili oni część swych mocy i nie mogli opuścić powierzchni Ramaru i zamieszkać w Zaświatach.

Czarnoskórych nazywano później w Ramarze Bar-kadan - czyli Czarnymi Diabłami.

Ramianie


Ramianie pojawili się na kontynencie Ram, na północ od gór Podniebnych. Ich historia jest dokładnie znana, zawsze bowiem systematycznie prowadzili kroniki.

Ramianie wywodzą się od Romanów z Eard. Lucius Valerius Magus pochodził z Imperium Roman. Jego idolem był zawsze Cezar, którego nazywał Wielkim Przodownikiem. Lucius był wysokim oficerem w legionach, nie wiadomo za panowania którego cezara.

Od maleńkości był bardzo ambitny, ale jego kariera w wojsku szybko skończyła się w wyniku romansu z niewłaściwą osobą. Lucius wypadł z łask i wkrótce zaczął zgłębiać tajniki perskiej i barbarzyńskiej magii. Zgromadził wokół siebie wiernych sobie i z pomocą niewolnika biegłego w czarach otworzył bramę do innego świata. Był to świat Tevanon.

Lucius próbował tam założyć własne cesarstwo, poddanym kazał się czcić, ale szybko zaczęli się buntować, szczególnie, że obiecanym rajem okazały się mało urodzajne równiny Tevanonu. Ostatecznie Lucius został zamordowany przez własnego syna i jego żonę. Syn, zwany Lucius Valerius Ramus, gdyż do swych czarów używał gałęzi drzewa, z pomocą maga ponownie otworzył wrota.

Nazwał swój lud Ramianami.

Przybyli oni w roku 1905 pz. do krainy na północ od Gór Podniebnych. Tam Lucius Ramus założył Cesarstwo Ram, a sam obwołał się cesarzem. Biali ludzie zasiedlili prawie cały kontynent i nawiązali handel z Vajalami i Shalarami.

Poen


Poen-t-nario był żółtoskórym człowiekiem z krainy Pegar. Ludzie ci wyróżniali się żółtym kolorem skóry i czerwoną obwódką wokół skośnych oczu. Poen-t-nario był piątym synem Nario-t-gerio. W wyniku napadów sąsiednich ludów kraj, którym rządził Nario został zniszczony, a jego lud zdziesiątkowany. W ostatniej napaści sąsiedniego szczepu zginęła cała rodzina wodza prócz Poena, który, zaledwie 17 letni wtedy, poprowadził swój lud daleko na północ. Tam, w krainie wiecznego zimna trafili na wrota z lodu i przeszli przez nie do świata Ramar u podnóża Lodowych Iglic na kontynencie Torean w roku 1876 pz.

Długo mieszkali w tamtym miejscu. Z pomocą Vajalów, którzy chętnie przyjmowali wyroby zręcznych dłoni poenian (jak się teraz nazwali), część z nich dotarła na południe Artaru i zamieszkała w pobliżu ognistych krain hassian na równinach Saard.

Komentarz: Poenowie byli początkowo jedyną rasą skośnookich, żółtoskórych ludzi w Ramarze, ale bardzo rzadko występowali na sesji (jeden z graczy osiadł raz w ich krainie). W ostatniej wersji świata Shalarowie są do nich z wyglądu bardzo podobni.


Tahudowie (krasnoludy)


Aglae rzekła do Solisa: Wiele jest ludów na powierzchni Ramaru, żaden jednak z ludów nie wywodzi się z nas. I ulepiła Aglae z ziemskiego pyłu i odłamków skał córkę Branea. Branea była pierwszą z rasy krępych krasnoludów. Córką Branei była Barina i z niej to właśnie wywodziło się trzynaście krasnoludzkich rodzin, gdyż trzynaście miała ona córek.

Każda z córek Barina założyła jedno królestwo krasnoludów - tak zwany Thud. Największym, bo pierwszym, był Lowan-Thud rządzony przez Lowanę-thu-Tahud, a później jej potomków w linii żeńskiej. Lowan-Thud leżał w górach Toreanu, na wschód od dzisiejszej wyspy Tor-Torean. Prócz nich z pyłu ulepiła Aglae wielu krasnoludzkich mężczyzn, którzy służyli kobietom swą siłą.

Plemię krasnoludów narodziło się w 2299 roku pz., pierwsze Thudy zaczęły powstawać już około roku 1913 pz., gdyż krasnoludowie byli przedsiębiorczym i pracowitym narodem.


Komentarze: czyli dość klasycznie, z tą różnicą, że w Ramarze panuje silny matriarchat u krasnoludów. No i wymierają z braku kobiet. Ale o tym później.


Giganci


Giganci pojawili się na Toreanie w Kiriaxie, w roku 1902 pz.. Wyglądali prawie jak czerwonoskórzy ludzie, ale byli znacznie wyżsi. Mieszkali w maleńkich, kilkoosobowych osadach, byli bardzo uczeni i utrzymywali dobre stosunki z vajalami, goblinami i krasnoludami a także z czarnymi ludźmi. Bali się panicznie morza. Legendy głoszą, że przybyli do Ramaru na łodziach i tutaj spotkał ich rozpętany przez Mei sztorm - w ich świecie zaś nigdy nie było mórz, tylko jeziora i rzeki. Zaskoczeni rozbili się na brzegu Morza gigantów i choć mieszkali często na brzegu morza, nigdy go nie pokochali i zawsze się go w duszy lękali.


Komentarze: na sesji nigdy nie wystąpili, bo idea gigatnów brzmi dość dziecinnie. Nie wiem czy pozostaną w ostatecznej wersji Ramaru.


Haddianie (skrzaty)


Fluar długo po opuszczeniu Hadanu rozmyślał nad sprowadzeniem do Ramaru haddian. Ostatecznie jednak zaniechał tego. Jednak w roku 1623 hadianie prowadzeni przez matkę S’llivate przekroczyli otwarte przez moc Wspólnoty (czyli połączenie umysłów ich największych czarownic i matki) wrota i przeszli do Ramaru. Przyprowadzili ze sobą ogromnych N’nandów, z którymi żyli w symbiozie.

Pojawili się w Puszczy Arinu i początkowo nikt nie wiedział o ich obecności dopóki pozostawali w ukryciu. Około roku 1540 pz. hadianie zaczęli atakować rozkwitające już wtedy imperium Shemo-kui i koczowniczych goblinów z Karakatu.

Komentarz: rasa miała być egzotyczna i dziwaczna, chociaż początkowo pełniła rolę odpowiednika kenderów/niziołków.



Dobra, tyle na dzisiaj. W następnej części dwa ważne wydarzenia: Trzecia Bitwa Zaświatów i Spalenie.